Tutaj postawiłam na prawdziwe drewno nie sklejkę, bo myślę, że jednak nawet zwykła sosna daje większe możliwości z przyozdobieniami. Tak więc przy okazji antycznych okuć i stylowego zamka miałam jeszcze okazję pobawić się ze skórą. Pierwszy raz szyłam dwa kawałki skóry, niby prosty pasek, ale jaki piękny daje efekt. Są też wstawki i ze sklejki, ale już jako dodatek dekoracyjny.
W środku wyfrezowane miejsce na prezent, z podklejoną wyściółką, a zawiasy lekko schowane.
Teksty personalizowane na wieczku są wypalane ręcznie pirografem.
Wykończenie to bejca, a potem olejowosk, pierwszy raz taki zastosowałam i jestem pod wrażeniem.
Wymiar końcowy to około 16cm x 10cm x 6cm.
Ta walizeczka powstała akurat na prezent ślubny, ale równie dobrze może się nadać i na inne okoliczności. Ja miałam ogromną frajdę wykonując ten projekt, mam nadzieję, że osoba obdarowana będzie zadowolona.